20.12.2015

Niedzielny fotomix

Dziś szybko wrzucamy kilka fotek potraw z ostatnich dni i uciekamy do kuchni. Od rana pichcimy potrawy na święta i jeszcze trochę do zrobienia zostało. Według wcześniejszego planu mieliśmy dziś zajechać do Polski i na spokojnie sobie gotować, ale okazało się, że nie możemy mieć nieobecności na kursie (a zajęcia są jeszcze jutro i pojutrze), więc nie mamy wyjścia i wyjeżdżamy dopiero we wtorek po południu :( Jako, że jedziemy naszym powolnym kamperkiem (na autostradzie max.90km/h), do Polski zajedziemy dopiero w środę wieczorem :( Ale bigos już się robi, pierniczki gotowe, boczniakowy "śledzik" się marynuje zaś pewne zadania zleciliśmy rodzicom. Dlatego nie obawiamy się, że na świątecznym stole zabraknie pysznych, wegańskich smakołyków :) Brzuchy będą pełne, to pewne! Przejdźmy jednak do fotek z minionych dni...

Na początek trochę klimatów świątecznych, czyli ciasteczka...

13.12.2015

Tradycyjny, niedzielny fotomix

Kolejna niedziela prawie za nami, więc czas na tradycyjny już wpis okraszony fotkami naszych posiłków z minionego tygodnia :) Nie było jakiś specjalnych szaleństw kulinarnych (znowu królowały zupy), ale może jakaś potrawa przypadnie Wam do gustu mimo tego, że teraz chyba wszyscy myślą już tylko o menu świątecznym :)

10.12.2015

Zupa z kapusty włoskiej z pomidorami

Zapewne większość z Was planuje już bożonarodzeniowe menu (my także jakieś zarysy już mamy). Zanim jednak zaczniemy pichcić "seleryby", "śledziki" z boczniaków, uszka, pierogi, pierniczki, makowce, tofurniki...(oj, trochę tego jest :)) chcemy zaproponować Wam przepis na pyszną, rozgrzewającą zupkę z kapusty włoskiej - idealną na zimne, szare dni!

06.12.2015

Niedzielny fotomix

No i mamy grudzień. Nie jest to nasz najukochańszy miesiąc w roku, ale zawsze to bliżej wiosny :) Jak przystało na przedświąteczny okres na większości blogów kulinarnych rządzą przepisy na potrawy świąteczne, ale w końcu do 24 grudnia nie tak daleko, dlatego nie ma w tym nic dziwnego :) Nie specjalnie lubimy te trzy dni w roku (szaleństwo w sklepach itp.), ale cóż, zawsze jest to powód, żeby ugotować kilka pysznych potraw i się trochę poobjadać :) Jakieś plany na potrawy wigilijne w głowach nam się już kształtują, ale na podzielenie się nimi przyjdzie jeszcze pora. Teraz jenak przejdźmy do, co lądowało w naszych garnkach w ostatnich dniach...

02.12.2015

Ciecierzyca z paryką i grzybami

W ostatnim poście obiecaliśmy przepis na ciecierzycę z papryką i grzybami, więc oto i on :) Najważniejsza w tym daniu jest (oprócz ciecierzycy oraz papryki oczywiście) spora ilość wędzonej, mielonej papryki. Jednak należy zwrócić uwagę na jej jakość, gdyż nie każda wędzona, mielona papryka posiada ten wspaniały aromat. My używamy papryki La Chinata (klik). Jest super! Szczerze polecamy! Ale przejdźmy do przepisu:

29.11.2015

Niedzielny fotomix

Oto i niemal zakończył się kolejny tydzień i nastała niedziela. Co jest w tym siódmym dniu takiego szczególnego? Wizyta u babci, poranne wylegiwanie się w łóżku, późne śniadanie? Otóż nie do końca, po prostu czas na kolejny niedzielny fotomix :)
Tydzień minął nam naprawdę bardzo szybko. Wiele się nie wydarzyło, szkoła, zakupy, dom- ot, zwykła rutyna. Pogoda raczej paskudna, zimno i mokro, po prostu: bleee (no, ale taka to już w końcu pora roku, więc nie ma się co dziwić). Na szczęście zawsze poprawia nam się humor, gdy upichcimy coś dobrego :) A więc popatrzcie, jakie potrawy polepszały nam nastrój w minionych dniach...

25.11.2015

Zupa dyniowa z soczewicą i jarmużem

W tym sezonie jemy naprawdę dużo, dużo dyni. Towarzyszy ona naszym potrawom praktycznie codziennie i jeszcze nam się nie znudziła :). Nigdy wcześniej nie pochłanialiśmy takich ilości tego wspaniałego warzywa, a w dzieciństwie wcale  jej nie znaliśmy (nasze mamy i babcie coś nawaliły w tej kwestii). Zalety dyni poznaliśmy dopiero po 30-stce (ale jak widać spokojnie nadrabiamy zaległości :)) Tym razem nagotowaliśmy gar zupy dyniowej z dodatkiem jarmużu oraz czerwonej soczewicy. Nie mogło zabraknąć również mleka kokosowego oraz imbiru...

22.11.2015

Niedzielny fotomix

Ten tydzień minął nam błyskawicznie. Gdy człowiek popada w rutynę (czego bardzo nie lubimy), czas leci szybko, a dni zlewają się w jeden taki sam :( No, ale co począć...taki mamy teraz etap w życiu. A, że pora roku dobra na siedzenie w szkole i w domu (w nocy spadł pierwszy śnieg brrr) to jakoś to przeżyjemy. Nasz obecny cel to nauka niemieckiego i tego się na razie trzymamy. Ale jak tylko zawita wiosna...(oj, plany mamy bogate :)). Przejdźmy jednak to jedzenia. W minionym tygodniu nie było jakiś szaleństw w naszej kuchni. Staraliśmy się wyjadać zgromadzone zapasy (zawsze jak robimy zakupy nie możemy się powstrzymać od kupowania czegoś nie potrzebnego w danym momencie i ilość produktów w szafkach oraz w lodowce się stale powiększa :)). Ale nigdy niczego nie wyrzucamy oj, nie, nie :)

18.11.2015

Nafaszerowana dynia piżmowa

Nazbierało nam się ostatnio sporo dyni w lodówce (mamy tanie źródło jej pozyskiwania ;)), więc postanowiliśmy upiec kilka sztuk na puree (potem wykorzystujemy je przez kolejne dni do różnych potraw). Jednak jako oszczędni ludzie stwierdziliśmy, że trzeba przy okazji zapiekania dyń, upiec coś na obiad. Po szybkim przeglądzie szafek i lodówki oraz sprawdzeniu dostępnych składników, postanowiliśmy nafaszerować dynię piżmową kaszą gryczaną, pieczarkami, papryką oraz granulatem sojowym. Jednak zawsze mamy problem z wymierzeniem odpowiedniej ilości produktów, tak więc farszu wyszło nam oczywiście za dużo :) Nie był to jednak dla nas problem, gdyż pozostały farsz (wymieszany z połówką upieczonej dyni) zapiekliśmy w foremce i powstała pyszna, gryczana pieczeń :)
A więc, jeśli nie znudziła Wam się jeszcze dynia w tym sezonie, polecamy faszerować ją na różne sposoby :) My na pewno jeszcze nie jedną, nadzianą dynię skonsumujemy w najbliższym czasie.

15.11.2015

Niedzielny fotomix

Ostatnio dni mijają nam bardzo szybko. Kurs, gotowanie, wstawanie z budzikiem- odrobię odwykliśmy od takiej rutyny. Mimo wszystko dobrze mieć jakieś regularne zajęcie, bo ile można się obijać :). Co do kursu językowego, to jest mocno międzynarodowo, uczymy się z ludźmi z Indii, Rosji, Iranu, Syrii, Hiszpanii, Nigerii oraz Serbii. Może są jeszcze jakieś inne nacje, ale wszystkich uczestników jeszcze nie poznaliśmy. No, ale do rzeczy, czas na  kulinarne podsumowanie tygodnia, czyli czas na tradycyjny niedzielny fotomix :)

Poniżej puree dyniowe + sos pieczarkowo-paprykowy + duszona, biała kapusta.

14.11.2015

Pyszna i zdrowa pasta cebulowa

W weganizmie kochamy to, że czasem nie potrzeba wielu, wyszukanych produktów, by upichcić coś pysznego. Wystarczy kilka podstawowych składników, trochę wyobraźni i chęci (my na szczęście chęci do gotowania mamy zawsze, ale wiemy, że nie każdy lubi stać przy garach). Tym razem musieliśmy zrobić jakieś smarowidło do chleba, ale specjalnie nie było z czego. Ciecierzyca nie namoczona (w planach był hummus), puszek z fasolą lub innym strąkiem brak, awokado wyszło..cóż począć? Na szczęście zawsze mamy cebulę i koncentrat pomidorowy :), więc postanowiliśmy połączyć te składniki...


10.11.2015

Purée z batatów i dyni + kremowa, duszona kapusta + wędzone tofu

W dni kiedy mamy więcej czasu postanowiliśmy przyrządzać dania z książek kucharskich, których trochę już na półce stoi, ale najczęściej są tylko przeglądane. Oczywiście oglądanie dużej ilości pięknych zdjęć potraw i czytanie przepisów jakoś później wpływa na gotowanie (inspiracje, inspiracje i jeszcze raz inspiracje), ale rzadko kiedy gotujemy dokładnie tak, jak nakazuje dany przepis. Zawsze dodamy coś od siebie, coś pominiemy lub zmienimy proporcje. Tym razem jednak postanowiliśmy dokładnie trzymać się przepisu i nie dodawać nic oprócz składników, które były w książce (autor książki Atilla Hildamnn- niemiecka gwiazda wegańskiej kuchni).


08.11.2015

Niedzielny fotomix

I znowu kolejny tydzień się kończy. Musimy przyznać, że był to naprawdę piękny tydzień :) Pogoda wspaniała, niczym latem. Zaliczyliśmy kilka wizyt nad jeziorem, połaziliśmy po okolicznych winnicach i lasach oraz równo tydzień temu zaczęliśmy przygodę z bieganiem :) Mieszkamy w tak pięknej okolicy, która sprzyja joggingowi, że po prostu trzeba biegać :) Mamy nadzieje, że wytrwamy jako biegacze i stanie się to naszym kolejnym hobby. Wróćmy jednak do jedzenia. Z racji tego, iż większość dnia przebywaliśmy poza domem nie pichciliśmy za wiele, ale coś tam na niedzielny wpis się znajdzie :) A więc zaczynamy...

07.11.2015

Masło migdałowe

Dziś kolejny przepis z wykorzystaniem naszego wspaniałego blendera-potwora :) Tym razem postanowiliśmy sprawdzić jego wytrzymałość robiąc masło/krem z migdałów. Trzeba mieć trochę cierpliwości, bo od razu migdały się nie zamieniają w gładką, jedwabistą masę (a nie chcieliśmy dodawać oleju lub wody), ale efekt końcowy jest super!


02.11.2015

Pasta dyniowo-marchewkowa z wiórkami kokosowymi

Dziś szybka propozycja na pyszną pastę do chleba. Zostało nam z wczoraj trochę pieczonej dyni i marchewki, więc postanowiliśmy zrobić z tych "resztek" jakieś smarowidło do chleba. Nie kombinowaliśmy za wiele i wymieszaliśmy po prostu dynię z marchewką, dodaliśmy trochę oleju lnianego oraz soli. Wiadomo, także, że do dyni pasuje posmak kokosowy, więc dosypaliśmy trochę wiórków z kokosa właśnie. I tak oto powstało nam przepyszne smarowidło :) Polecamy gorąco!


01.11.2015

Niedzielny fotomix

Dziś niedziela, więc nadszedł czas na zapowiadany tydzień temu cykl zdjęciowy :) W kończącym się właśnie tygodniu nie gościły u nas jakieś wymyślne i ekstrawaganckie potrawy. Było prosto,  sezonowo...i smacznie ;)

Zacznijmy podobnie jak ostatnio od bezglutenowego chleba. Tym razem także z przepisu OlgiSmile (klik!). Pominęliśmy tylko mąkę z amarantusa, a w jej miejsce daliśmy więcej gryczanej.

27.10.2015

Wegańskie kotlety kalafiorowo-jaglane

Najbardziej w diecie roślinnej lubimy różnorodność i nieograniczone możliwości wykorzystywania produktów. Wspominając czasy przed weganizmem trudno znaleźć w naszych ówczesnych daniach jakieś ciekawe pozycje. Wszystko było takie oklepane i monotonne. Na śniadanie kanapki z serem lub wędliną, na obiad pierś z kurczaka, ryba lub makaron z mielonym mięsem, na kolacje znowu kanapki z serem i wędliną :). Jak już zaszaleliśmy to robiliśmy pizzę, oczywiście zawsze obowiązkowo musiało się na niej znaleźć dużo, dużo sera i salami. Oj, biedne były nasze żołądki i kubki smakowe :). Na szczęście zaczęliśmy w pewnym momencie bardziej interesować się tym co ląduje na naszych talerzach i szukać, czytać, poznawać nowe smaki, aż dotarliśmy do diety roślinnej i jej wspaniałych możliwości. No, ale przejdźmy do tematu, czyli kotletów. Kiedyś tradycyjne mielone były zawsze takie same, bez eksperymentów i zaskoczenia. Teraz chcąc zrobić kotlety trudno nam się zdecydować jaką wersję wybrać. Czy soczewicowe, buraczane, brokułowe, ziemniaczane, dyniowe, szpinakowe, grzybowe...wymieniać można długo :) Jednak udało nam się podjąć decyzję i tym razem zrobiliśmy kalafiorowe z kaszą jaglaną (inspiracja z przepisu OlgiSmile).
Było warto! Oj było :) Zajadaliśmy je trzy dni i nam się nie znudziły.


25.10.2015

Niedzielny fotomix

Znów uzbierało nam się trochę fotek z ostatnich dni, więc wrzucamy je, aby się bidulki nie zmarnowały ;) Chyba wprowadzimy regularne, niedzielne wpisy z potrawami, które gościły na naszych talerzach, ale nie specjalnie trzeba dodawać do nich szczegółowe przepisy.
No to zaczynamy...

...od bezglutenowego chleba gryczanego (przepis pochodzi z bloga OlgiSmile, klik!) Nie daliśmy tylko babki płesznik, ale chleb wyszedł bardzo dobry! Zdecydowanie polecamy :)
 

21.10.2015

Polska i niemiecka klasyka, czyli duszona czerwona kapusta

Polak, Niemiec, dwa bratanki...głosi historyczne przysłowie. Chociaż...nie, raczej nie tak to szło :) Ale gdyby je trochę zmodyfikować pasowałoby idealnie, przynajmniej pod względem kulinarnym, gdyż kuchnia niemiecka niewiele rożni się od tradycyjnej kuchni polskiej. Jest tłusto, ziemniaczanie oraz kapustnie. Każdy Land naszych zachodnich sąsiadów ma swoje wyjątkowe receptury na dania z Kartoffeln i Kraut. Dziś w geście pojednania polsko-niemieckiego prezentujemy przepis na duszoną czerwoną kapustę, uwielbiana przez Niemców i przez nas również.

19.10.2015

Fotomix - zupy

Sezon rozgrzewających i sycących zup w naszej kuchni uznajemy za oficjalnie rozpoczęty!
Przez całe lato praktycznie nie gotowaliśmy żadnych zup, za to teraz jemy je niemal codziennie. Duży talerz (albo dwa) pysznej zupki poprawia nam zdecydowanie nastrój, gdy za oknem szaro, mokro i zimno (a tak właśnie jest u nas od prawie dwóch tygodni). Przejdźmy jednak do fotek, a więc:

Jako pierwsza, jedna z naszych ulubionych - grochówka :)


12.10.2015

Makaron z sosem dyniowo-marchewkowym

Dynia w dalszym ciągu dominuje na stoiskach warzywnych, więc trzeba korzystać z tego faktu ile wlezie :) Tym razem proponujemy sosik dyniowo-marchewkowy. Szybki i prosty w przygotowaniu.


11.10.2015

Fotomix

Robiąc porządek w zdjęciach napatoczyły nam się fotki pstryknięte jakiś czas temu, ale nie wykorzystane na blogu. Tak na nie popatrzyliśmy i stwierdziliśmy, ze co maja się zmarnować :) Trzeba je opublikować :) A nóż narobimy komuś smaka i podsuniemy pomysł na jutrzejszy obiad ;)

10.10.2015

Z kamperowej kuchni

Oj, dawno nie było nowych wpisów :( Jednak już wróciliśmy z małego wyjazdu do Włoch i Francji, który był powodem tej nieobecności na blogu i teraz będziemy nadrabiać zaległości oraz pichcić jesienne potrawy ile wlezie (do brzuchów :)). Dziś trochę o naszym wyjeździe (pod kątem kulinarnym oczywiście). Włochy jak to Włochy, nie mogło zabraknąć pizzy (zasmakowaliśmy w najprostszej wersji z pomidorami, czosnkiem, oliwą oraz oregano, czyli Marinary), makaronów z pysznymi, pomidorowymi passatami oraz jak przystało na kamperowe warunki strączków z puszki. Francja natomiast skusiła nas kilka razy chrupiącą bagietką oraz awokado (które jest tam bardzo tanie, na bazarku 3 dorodne sztuki za 1 Euro). Ogólnie nie staraliśmy się szukać specjalnych, wegańskich produktów, a postanowiliśmy zajadać po prostu owoce i warzywa (żadnych sojowych specjałów itp.). We Francji są one łatwo dostępne w zwykłych sklepach, choć we Włoszech zauważyliśmy w dyskontach i marketach sporą gamę bezglutenowych makaronów (najtańsze za 1 Euro/400g). No i jak wiadomo w kamperowej kuchni stawiamy na szybkie, nieskomplikowane potrawy, które nie wymagają długiego przesiadywania w kuchni i zużywania zbyt dużej ilości gazu :)
Ale przejdźmy do zdjęć :)


21.09.2015

Zupa pomidorowa w 5 minut

Wczoraj pisaliśmy o przygotowywaniu zup w blenderze wysokoobrotowym, wiec dziś kolejna propozycja takiej szybkie i lekkiej zupki. Tym razem pomidorówka :)


20.09.2015

Zupa dyniowa w 5 minut

Ostatnio chwaliliśmy się naszym świeżo zakupionym blenderem marki Omniblend. Od tej pory cały czas go testujemy i wykorzystujemy jego imponujące możliwości w różnych potrawach. O koktajlach owocowo-warzywnych nie będziemy się rozpisywać, bo wiadomo, że wysokoobrotowe blendery miksują wszystko na idealnie gładkie smoothie w kilka sekund. Nam spodobała się bardzo opcja podgrzewania i cały czas zajadamy pyszne zupy-krem. Dużą zaletą takiego przygotowywania zup jest to, iż blender nie gotuje składników, a tylko je podgrzewa poprzez ruch obrotowy ostrzy, więc wszystkie wartości odżywcze, witaminy itp. zostają zachowane. Smak warzywnych zup jest inny niż tych gotowanych, lecz tylko na ich korzyść. Jako pierwsza pod ostrza poszła dynia - w końcu sezon w pełni, więc trzeba ją zajadać ile tylko się da :)


18.09.2015

Wegańskie spaghetti bolognese idealne

Wiecie co? Wczoraj zjedliśmy chyba najlepsze spaghetti bolognese w naszym już nie tak krótkim, bo ponad trzydziestoletnim życiu. Do tego był to jeden z najprostszych przepisów na tą potrawę. Niby nic szczególnego, trochę passaty, garść makaronu i niewiele ponad to...a jakie pyszne danie można upichcić! Kolejny raz okazuje się, że nie przepis, czy kunszt kucharza 'robi' danie, a składniki z których się je przyrządza. Wysokiej jakości produkty są najważniejsze! Ale do rzeczy :)


17.09.2015

Fasolka po bretońsku lub zupa fasolowa (jak kto woli)

Wiemy, że w Polsce lato w pełni i słonko praży, ale niestety u nas chwilowo jesień i to w najbrzydszym wydaniu. Od rana leje deszcz, termometr wskazuje ledwie ponad 15st.C i panuje mrok totalny :( Nie jest to normalna aura dla tych stron i chyba będziemy musieli gdzieś zgłosić reklamację :) Jedynym plusem takiej pogody jest to, iż mamy dużo czasu na gotowanie. Dziś pół dnia siedzimy w kuchni i pichcimy (zmiksowaliśmy surową zupę w blenderze, ukręciliśmy majonez, a na obiad spaghetti bolognese). Teraz jednak wrzucamy przepis na fasolkę po bretońsku, którą zajadaliśmy przez ostatnie dwa dni. Można to danie uznać również za gęstą zupę, więc nazywać możecie to jak chcecie :) Jest to bardzo prosta wersja, ale też bardzo smaczna.


15.09.2015

Pasta dyniowo-fasolowa

W dzisiejszym wpisie pozostajemy dalej w klimatach dyniowych :) Pamiętajcie, że zawsze piekąc dynię, warto odłożyć trochę miąższu, by wykorzystać go jako dodatek do jakiegoś smarowidła na chleb, do placków, klusek, naleśników... możliwości jest mnóstwo! Tym razem użyliśmy go jako składnika pasty a' la hummus. Jak to u nas, przede wszystkim prosto, a że przy tym udaje się upichcić coś pysznego- to tym lepiej :)


14.09.2015

Dynia faszerowana kaszą jęczmienną i pieczarkami

Wracamy po kilkudniowej przerwie :) W minionych dniach trochę mieliśmy na głowie, więc nie było czasu na blogowanie. Wpadliśmy w "interesach" na tydzień do Polski, pojedliśmy jeszcze pysznych pomidorów z ogródka rodziców, pochodziliśmy po wrocławskich vege knajpkach i ogólnie było miło :) Ale już jesteśmy w domu, więc możemy spokojnie zająć się gotowaniem. Jako, że dyniowy sezon w pełni i ceny zachęcają do zakupu tego cudownego warzywa, zajadamy dynię na okrągło :)
Dziś propozycja z piekarnika:


02.09.2015

Hummus grochowy

Co zrobić, gdy ma się ochotę na hummus, a brak w domu ciecierzycy? Wystarczy użyć jakiś innych strączków i gotowe :) Oczywiście tahina musi być na stanie zawsze. Obowiązkowo!


28.08.2015

Guacamole z rzodkiewką i szczypiorkiem

Niedawno wrzuciliśmy przepis na trochę inne guacamole z dodatkiem pomidorów (tutaj), które naprawdę było pyszne. Tym razem proponujemy jeszcze inną wersję tego popularnego smarowidła (sosu). Warto wypróbować :)


26.08.2015

Bezglutenowa pizza gryczana

Od jakiegoś czasu znowu jemy bezglutenowo. Nie jesteśmy na gluten uczuleni, ale obserwując własne ciała zauważyliśmy, że lepiej się czujemy, gdy go unikamy. Na pewno mamy więcej energii, no i brzuchy trochę robią się mniejsze (wcześniej pofolgowaliśmy sobie z piwem, preclami itp. i kilka kilogramów przybyło :)). Jednak ochota na klasyczne, pszenne smakołyki nie zniknęła. Wczoraj zachciało nam się pizzy, więc szybko wybraliśmy przepis z netu na ciasto bezglutenowe i zabraliśmy się do roboty.

Wykorzystaliśmy propozycje z bloga OlgiSmile, można tam znaleźć naprawdę, fajne bezglutenowe przepisy. Szczerze polecamy! 


23.08.2015

Dynia + soczewica + mleko kokosowe

Powoli zaczyna się już sezon na dynie (przynajmniej tutaj w Niemczech), więc czas się z nią na nowo zaprzyjaźniać :) Zakupiliśmy ładniutką, małą Hokkaido i postanowiliśmy jej użyć w połączeniu z mlekiem koksowym (które dynia uwielbia) i czerwoną soczewicą (którą my uwielbiamy). Przeglądając różne blogi natknęliśmy się na taki oto przepis: www.olgasmile.com/gulasz-z-soczewicy-i-dyni.html i upichciliśmy coś podobnego (nie identycznie, ale nie oto chyba zawsze chodzi w korzystaniu z przepisów) ;)


Składniki (4 porcje):
  • około 1kg dyni Hokkaido;
  • 1,5 szklanki czerwonej soczewicy (suchej);
  • 1 litr soku pomidorowego;
  • 1puszka mleka kokosowego;
  • 2 cebule;
  • łyżka przyprawy curry;
  • sól i pieprz do smaku;
  • pół łyżeczki cynamonu;
  • 2 łyżeczki ostrej, mielonej papryki;
  • 3-4 łyżki oliwy lub oleju kokosowego.
Sposób przygotowania: 
Na rozgrzanym oleju podsmażamy drobno pokrojoną cebulę. Następnie wlewamy sok pomidorowy i wsypujemy soczewicę. Przyprawiamy curry, solą, pieprzem, cynamonem i papryką. Wrzucamy dynię pokrojoną w małą kostkę (w przepisie była dynia obrana i starta na tarce, ale nam się nie chciało tego robić). Przykrywamy i dusimy wszystko około 30 minut, aż dynia i soczewica zmiękną. Na koniec dolewamy mleko kokosowe, mieszamy, gotujemy jeszcze kilka minut i gotowe.

*do potrawy można dodać jeszcze świeżego imbiru (my akurat go nie mieliśmy na stanie).

Jako dodatek u nas były ziemniaki (ale może być również ryż), trochę natki pietruszki i "własny" ogórek kiszony.

19.08.2015

Warzywa z piekarnika, po prostu...

Za oknem od rana pada deszcz, a termometr pokazuje zaledwie 14 stopni, wiec na rozgrzanie atmosfery zafundowaliśmy sobie kolorowe warzywka z piekarnika. Początkowo myśleliśmy o zrobieniu jakiejś wersji faszerowanych warzyw, ale po namyśle postanowiliśmy iść na łatwiznę i po prostu wrzuciliśmy wszystko do pieca :)


 Składniki:
  • 1 duża cukinia; 
  • 4 małe papryki (czerwona i żółta);
  • 300g brązowych pieczarek;
  • 2 małe cebule;
  • kilka ząbków czosnku;
  • oliwa z oliwek;
  • pieprz, sól, przyprawa typu curry (u nas mieszanka zakupiona jeszcze we Francji).

Sposób przygotowania: 
Wszystkie warzywa kroimy niedbale (nie muszą być idealne kształty hehe), wsypujemy do naczynia żaroodpornego, a następnie polewamy oliwą i posypujemy przyprawami. Mieszamy dokładnie, po czym wstawiamy do piekarnika rozgrzanego na około 200st.C z termoobiegiem (lub grillem) i pieczemy mniej więcej 30-40 minut.



 Warzywa zjedliśmy z dodatkiem ryżu i młodej kapusty kiszonej (własnego wyrobu).

17.08.2015

Pomidorowe guacamole

Dziś szybko i bez wstępu :) takie tam smarowidło zmiksowaliśmy na kolację, a że wyszło bardzo dobre to postanowiliśmy wrzucić na bloga. Inna wersja tutaj :)

Składniki:
  • połówka dojrzałego awokado (nasze nie było idealnie dojrzałe, ale nie najgorsze);
  • 1 mały pomidor;
  • sok z połówki cytryny,
  • 1 mała cebula;
  • 2-3 suszone papryczki peperoncino;
  • sól, pieprz do smaku.

Sposób przygotowania:
Awokado, cebulę, obranego ze skórki pomidora oraz sok z cytryny umieszczamy w blenderze. Miksujemy na gładką masę (u nas nie do końca gładką, przez twardawe awokado). Doprawiamy do smaku pieprzem i solą, a na koniec posypujemy zmieloną papryczką.

 Smacznego!

14.08.2015

Fotomix

Jutro opuszczamy Polskę i wspaniały ogród rodziców :( Cieszymy się jednak z faktu, że wracamy nad nasze kochane Jezioro Bodeńskie i czeka nas jeszcze wiele kąpieli, opalania i leniuchowania ;) Będziemy tęsknić za tanimi warzywami i owocami na targu, zrywaniem pomidorków prosto szczypiorku tuż przed jedzeniem, patrzeniem jak ogórki rosną na krzaku jak szalone i ogólnie obfitością warzywno-owocową. W Niemczech oczywiście są wspaniałe targi z pięknymi, lokalnymi plonami, lecz ich ceny już nie zachwycają :( ...ale damy radę!
Dziś wrzucamy kilka zagubionych fotek z ostatnich dni:

Od kilku miesięcy dzień rozpoczynamy warzywno-owocowym koktajlem ( pozytywnie na nas działa takie śniadanie) :) Podczas pobytu w Polsce miksowaliśmy głównie jarmuż, śliwki, maliny, jagody, borówki.

 Co drugi dzień jeździliśmy do Wrocławia (babcia z dziadkiem musieli się nami nacieszyć), odwiedzaliśmy popularne wegańskie knajpeczki, głównie Najadacze.pl (giga burger za 12zł, i mniejsza trochę tortilla za chyba 13 zł)...


...oraz ZłeMięso, tu mniejszy burger za 13zł, ale gigantyczna tortilla za 14zł. POLECAMY!

Lecz, gdy nie było czasu na wypad do rynku na jedzonko, to i u babci dawaliśmy radę. "Jałowy" wg babci (bo bez masełka) kalafior+ziemniaki+młoda kapusta kiszona.

Plony z ogródka: świeżo rwany jarmuż+pomidory+cukinia. Wszystko pyszne i ekologiczne:)
 
Na kolacje zajadaliśmy przeważnie soczyste, słodkie pomidory malinowe lub koktajlowe z awokado i kiełkami (uruchomiliśmy własną hodowlę)...

...ale często też gościła na talerzu kukurydza (tu z piekarnika) i oczywiście mega ilości bobu.

A dziś zakończyliśmy suszenie pomidorów (głównie limy). Taki zapas lata na zimę ;) Nie zabraknie nam też zimą kiszonych ogórków.

Żegnaj Polsko! Do zobaczenia w grudniu :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...