06.03.2016

Niedzielny fotomix

Tydzień temu pisaliśmy, że dziś wpisu nie dodamy, bo będziemy w drodze do Polski. Jednak plany uległy zmianie i do ojczyzny wybieramy się dopiero w środę. Po piątkowych egzaminach i zakończeniu kursu niemieckiego postanowiliśmy trochę poleniuchować w domu (a pogoda do tego jak najbardziej się nadawała, gdyż w piątek oraz przez całą sobotę padał śnieg, deszcz oraz śniego-deszcz). Dopiero teraz słońce zaczyna się nieśmiało pojawiać na niebie. Przejdźmy jednak do sedna tego wpisu, czyli jedzenia :) W tym tygodniu wyjadaliśmy głownie zapasy z lodówki. Staraliśmy się nie kupować za wiele, aby nie musieć potem tego zabierać ze sobą do Polski (prąd, a co za tym idzie i lodówkę tradycyjnie wyłączamy), trafiła się jednak promocja na banany, więc mamy ich ładnych kilka kilo, ale może do środy damy im radę :). Poza tym bananów nigdy dość!

Zielona soczewica z czosnkiem i oliwą cytrynową + leczo z cukinii, papryki, pomidorów + dziki ryż.

Soczewica (z dnia poprzedniego) + puree ziemniaczano-marchewkowe + brokuł z wody. 

Warzywka z piekarnika :) 

Mrożonka meksykańska + ryż.

W sobotę zaszaleliśmy i zamiast tradycyjnego smoothie na śniadanie zjedliśmy kanapki z hummusem z bobu i awokado (przepisy na nasze hummusy tutaj oraz tutaj).

Przykład wyjadania zapasów: puree z ziemniaków, selera, marchewki i pietruszki + duszona kapusta włoska (podobny przepis tutaj) + placki z cukinii, pora, pieczarki i natki pietruszki (prosty przepis na cukiniowe placki tutaj).

Na koniec dzisiejszy obiad: kluski śląskie (z powyższego puree) + wyżej wspomniana kapusta włoska + kotlety z kaszy jaglanej i suszonych grzybów (przepis tutaj) + sosik z wody, w której moczyły się grzyby.
--------------------------------------------------------------------------------
Udanego tygodnia życzymy i wielu pysznych posiłków :)

19 komentarzy:

  1. Jak to wszystko pysznie wygląda! Aż ślinka cieknie!
    Napiszcie proszę, jak robicie takie mieszane puree? Wszystkie warzywa gotujecie razem, osobno, z jakimś dodatkowym tłuszczem albo mlekiem roślinnym? robiłam kiedyś puree ziemniaczno batatowe, ale wyszło suche :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie warzywa gotujemy razem w jednym garnku, po ugotowaniu dobrze odcedzamy i zawsze dodajemy jakiś tłuszcz (najczęściej oliwę z oliwek), czasem dodajemy jeszcze jakieś mleko roślinne lub jogurt sojowy.
      Ważna jest również odmiana ziemniaków (najlepiej taka specjalna do puree, ale nazw nie podamy bo nie znamy, tu w Niemczech ziemniaki są zawsze oznaczone do jakiego celu najlepiej się nadają).
      Pozdrawiamy! :)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź :D no tutaj (przynajmniej w moich okolicach) na ziemniakach znają się jedynie panie z targu, w sklepach to nie ma co pytać nawet... :D
      Muszę koniecznie sprawdzić opcję z jogurtem sojowym.
      Nie wiem, na ile to prawda, ale dziadek mówił też, że ważny jest stan ziemi - jak się wyrodzi, to nawet najlepsze odmiany będą do kitu.
      Dam puree jeszcze jedną szansę w takim razie... Jak tylko skończę wielki gar boczniakowych "flaków".
      Mam nadzieję, że podróż minęła Wam dobrze i szybko ;)

      Usuń
    3. Zapewne dziadek wie co mówi :)
      Gar "flaczków" boczniakowych, brzmi świetnie!
      Podroż minęła nam dobrze, 1000km/12 godzin jazdy - jak na naszego staruszka kampera to dobry wynik :)

      Usuń
  2. Taki mix mógłby stać się moim ulubionym:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Poproszę przepisy na
    sos pomidorowo- pieczarkowo- cukiniowo- jarmużowy
    barszcz z zieloną soczewicą oraz suszonymi grzybami.
    puree ziemniaczano-kalafiorowe + sos pieczarkowy
    klsuki z puree ziemniaczano-kalafiorowe + sos pieczarkowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwilowo mamy utrudnienia w dodawaniu wpisów, ale jak tylko wrócimy do domu postaramy się wrzucić przepisy :)
      Pozdrawiamy!

      Usuń
  5. A jak gotujesz barszcz ukraiński ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze dodaję sporą ilość buraków, sok z cytryny lub ocet winny, kilka suszonych grzybków i oczywiście ugotowaną osobno fasolę Jaś :)
      Niedługo postaramy się dodać przepis.

      Usuń
    2. Super propozycje na obiad - proste i pyszne :)

      Usuń
    3. Super propozycje na obiad - proste i pyszne :)

      Usuń
  6. Najbardziej zauroczyły mnie warzywa z piekarnika :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. U Was zawsze wszystko wygląda przesmacznie :)
    Naszła mnie ochota na pieczone warzywa :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Muszę się przyznać, że ja dopiero niedawno odkryłam warzywa z piekarnika, ale się od nich całkowicie uzależniłam. Robię bardzo często marchewkę, buraki i kalarepę. Do tego dodaje tymianek i pieprz cayenne. Pieprz cayenne powoduje, że przyśpieszamy nasz metabolizm. Działa on na zasadzie kapsaicyny. Ale oczywiście trzeba wiedzieć, czy tak ostry smak będzie aprobowany przez naszych gości lub rodzinę.
    Bardzo fajne przepisy, życzę przyjemnego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieczone warzywka są super :)Lubimy ostrzejsze smaki, ale bez przesady. również życzymy udanego weekendu!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...