03.07.2016

Niedzielny fotomix

Kolejny tydzień za nami. Ostatnie dni były dla nas dosyć intensywne turystycznie, dlatego też nie było czasu na blogowanie i dodawanie przepisów. We wtorek wyjechaliśmy w kierunku Stuttgartu w celu odwiedzenia Mamuśki Grażyny, która obchodziła urodziny. Posiedzieliśmy u niej jeden dzień, a wracając do domu zajechaliśmy jeszcze w kilka ciekawych miejsc :) Wczoraj załamanie pogody i deszcz zmusiły nas do powrotu, ale na szczęście prognozy znowu są optymistyczne, więc we wtorek pakujemy się znowu do kamperka :) Trzeba korzystać z lata! Ale do rzeczy...czyli jedzenia...

Zacznijmy od idealnego na upalne dni śniadania, czyli lodów z mrożonych bananów. Wersja czekoladowa i truskawkowa :) Można się uzależnić!

Jeszcze z domowej kuchni: młoda kapusta duszona w pomidorach + ziemniaki + brokuł z płatkami drożdżowymi.

Na urodzinową imprezkę upiekliśmy Mamuśce wegańską pizzę :) Była pysznaaaa! 
Podobny przepis tutaj (wersja bez wegańskiego sera).


U Mamki narobiliśmy sporo kotletów jaglano-soczewicowych, które zajadaliśmy kolejne dwa dni :) Powyżej z dodatkiem duszonych warzyw (cukinia, papryka, pomidor, pieczarki) + ziemniaki...

...kolejnego dnia kotlety zjedzone zostały z ziemniakami i mrożonymi warzywami odsmażonymi na patelni (po powrocie do domu nie było za wiele w lodówce, ale mrożonka zawsze jakaś się czai).

Ostatnio jemy sporo kanapek. Był czas, że praktycznie ich nie jedliśmy, ale teraz mamy często na nie ochotę. Najczęściej jemy je z awokado lub jakimś domowej roboty smarowidłem. Koniecznie musi być do tego pomidor + szczypiorek (duet idealny).



Dziś nie chciało nam się stać za długo przy garach, więc wymieszaliśmy wczorajsze ziemniaki z cukinią, cebulą, pomidorami i białą fasolą (nagotowaliśmy jej cały gar), doprawiliśmy i zapiekliśmy wszystko w piekarniku :)

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wieści z balkonowego ogródka:

 Pomidorki ładnie sobie dojrzewają....

 ...bazylia i pietruszka rośnie wszędzie, gdzie się da...

 ...papryka zakwitła...

 ...jarmuż rośnie w siłę...

...a cukinia puściła piękne, słoneczne kwiaty (aż kusi, aby je zerwać i usmażyć, ale trochę szkoda).

8 komentarzy:

  1. Jak zwykle cudowne kompozycje! Narobiłaś mi smaka na lody ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko przecudowne ;) Jadłam dzisiaj bardzo podobne danie - kapustę duszoną w pomidorach z ziemniakami, ale bez brokuła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kapucha rządzi :) Uwielbiamy wersję z pomidorami!

      Usuń
  3. Jak smacznie :) Jak zrobiliście kotlety? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byla to bardzo prosta wersja kotletów. Szklanka kaszy jaglanej + szklanka zielonej soczewicy (miara przed ugotowaniem)+ trochę sosu sojowego, płatków jaglanych i bułki tartej, pieprz, sól...wszystko zmiksowane i usmażone :)

      Usuń
  4. nie ma to jak lody bananowe <3 a taki obiad z kapustą i młodymi ziemniaczkami akurat mi się zamarzył :)

    OdpowiedzUsuń
  5. coś wiem o tym lodowym uzależnieniu! :D a pizza to po prostu mistrzostwo świata, jak ją zobaczyłam na instagramie, to byłam pewna, że to z restauracji! O_O szacun wielki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za pizzę (i inne wypieki) odpowiedzialna jest męska część naszego duetu :) Silna, męska ręka wie najlepiej jak dobrze wyrobić ciasto ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...